Pałac Donnersmarcków "Mały Wersal" - Pałac w
" class="scolor">Świerklańcu powstał, podobnie jak słynne indyjskie
" class="scolor">Tadż Mahal, z miłości do kobiety. Wybudował go dla swojej małżonki hrabia (od 1901 roku książę)
" class="scolor">Guido Henckel von Donnersmarck.
Jak głosi legenda, markiza Blanka de Paiva, skądinąd znana z życia kurtyzany i awanturnicy, tak oczarowała męża, że był nawet gotów przenieść do Świerklańca paryski
" class="scolor">Wersal. Rezydencja francuskich królów została jednak na swoim miejscu, a w górnośląskich włościach Hencklów von Donnersmarcków rozpoczęła się budowa monumentalnej rezydencji. W latach 70. XIX wieku do Świerklańca ściągnęli najsłynniejsi architekci tamtych czasów z Hectorem Lefuelem, nadwornym budowniczym cesarza
" class="scolor">Napoleona III, na czele. Hrabia Guido, właściciel jednej z największych fortun w Niemczech, nie liczył się z kosztami. W ciągu sześciu lat w świerklanieckim parku, kilkaset metrów od starego zamku, stanął pałac tak wystawny, że od razu zyskał miano "Małego Wersalu". 99 pokoi urządzono na wzór francuskiej rezydencji, a apartamenty z nowoczesnymi łazienkami budziły zazdrość najbogatszych europejskich arystokratów. Przed pałacem można było podziwiać
" class="scolor">baseny, tarasy i
" class="scolor">fontanny, których strumienie tryskały na kilka metrów w górę. Autorem rzeźb na tarasie, które ocalały do dziś, był
" class="scolor">Emanuel Fremiet, twórca pomnika [
Joanny d'Arc] w
BC" class="scolor">Paryżu.
" class="scolor">Stary zamek i "Mały Wersal" zostały ograbione i spalone przez Armię Czerwoną. Dzieła zniszczenia dopełniły władze PRL-u, które w latach 60. zdecydowały o wysadzeniu resztek murów w powietrze. (Elementy architektoniczne zostały rozparcelowane - dwie
" class="scolor">rzeźby lwów znajdują się w Zabrzu (zdobią wejście do parku im. rotm. Pileckiego przy ulicy 3 Maja),
" class="scolor">brama zdobi dziś wejście do ogrodu zoologicznego w
" class="scolor">chorzowskim parku rozrywki.
Dziś jedynymi pamiątkami dawnej świetności tego miejsca są cudownej urody
" class="scolor">park i
" class="scolor">Dom Kawalera.
Hencklowie von Donnersmarckowie na Śląsk przybyli w XVII wieku ze Słowacji. Główną siedzibą rodu stał się Świerklaniec. Już wtedy należeli do niezwykle zamożnych rodów, jednak prawdziwą fortunę zbili, inwestując w śląskie huty i kopalnie. Najsłynniejszym członkiem rodu był hrabia Guido, któremu w 1901 roku cesarz nadał godność książęcą. Był nie tylko jednym z najbogatszych ludzi w Niemczech (z majątkiem szacowanym na ćwierć miliarda marek ustępował jedynie Kruppowi), ale i wpływowym politykiem. To właśnie on przekonał
" class="scolor">Bismarcka, by pięciokrotnie podwyższyć kontrybucje wojenne nałożone na pokonaną w 1871 roku Francję. W nagrodę został gubernatorem
" class="scolor">Lotaryngii. Wśród Ślązaków nie cieszył się jednak szczególną sympatią. W jego zakładach stawki były zawsze o kilka fenigów niższe niż u konkurencji, dlatego robotnicy dorobili do nazwiska Donnersmarcków szydercze przezwisko "hynkel smark, pieruńske ucho".
Za:
" class="scolor">katowice.gazeta.pl