Trzeci Jaz - ”Trzeci Jaz” lub w gwarze cieszyńskiej ”Trzecia Gać” (Gać = klauza) widnieje na austriackiej mapie katastralnej (Kaiserpflichtexemplar) Sibicy
z 1836 r. Czy przed tym okresem również istniał cieszyński jaz? Na to pytanie trudno jednoznacznie odpowiedzieć, albowiem brak szczegółowych map, które pozwoliłyby ten temat prześledzić. W Wojewódzkim Archiwum Państwowym w Cieszynie znajduje się dokument z 1779 r. zatytułowany ,,grossen Teschener Wasser - Wehr,, w którym odnotowane są wysokości wynagrodzeń tym robotnikóm, którzy remontowali Duży Jaz. Pomimo tej niezbyt konkretnej wskazówki można jednak przypuścić, iż jak długo spławiano drewno z beskidzkich lasów, tak długo budowano różnego rodzaju klauzy, śluzy i kanały pomocnicze, którymi przesyłano bale drewniane w punkt odbiorczy nazywany Holzplatz - Składy drewna. Oczywiście jazy budowano także z przyczyn z goła odmiennych, a mianowicie dla zabezpieczenia przed powodzią. Groźna w skutkach była powódź w drugiej połowie czerwca 1894 r. Między ”Trzecią Gacią” a mostem na Balinach przerwała wał, zalewając i niszcząc pola. Ropiczanka (boczny dopływ Olzy) wyżłobiła sobie nowe ujście powyżej starego mostu, zaś w Cieszynie Olza zniszczyła most. Pomimo szkód, jakie Olza potrafiła wyrządzić, rosło zapotrzebowanie na wodę dla rozwijającego się przemysłu. W 1846 r. wybudowano nowy Browar
, zaś w 1873 r. Rafinerię spirytusu, olejarnię i fabrykę soków
. Rzeki Bobrówka i Puńcówka nie pokrywały już zapotrzebowania, dlatego niezbędna była woda z Olzy. A zatem przystąpiono do budowy (a może przebudowy?) progu wodnego o wysokości ponad 4 m, co podniosło poziom wody w górnym biegu rzeki. "Trzeci Jaz" zbudowano z drewna i najprawdopodobniej dopiero w okresie międzywojnia przebudowany został na betonowy (przed 1927 r.) i w takiej postaci przetrwał do czasów współczesnych. Budowla ma charakter jazu stałego, gdzie między progiem, a prawym brzegiem rzeki znajduje się upust płuczący, służący do płukania osadnika usytuowanego przed wlotem do ujęcia. Upust zamykany jest drewnianą zastawką z mechanizmem o napędzie ręcznym. Oprócz upustu płuczącego, który powstał w latach międzywojnia, istniała od dawna śluza, która wykorzystywana były do spławu drewna. Miała formę zapory wodnej, gromadzącej znaczne ilości wody, spuszczanej następnie w określonym czasie, w celu umożliwienia spławu nagromadzonego drewna. Za ową śluzą (pierwszą), w odległości około 50m istniała druga śluza (w miejscu, gdzie rozgałęzia się Młynówka na dwa kanały), która umożliwiała w sposób niezależny regulować przepływ wody w poszczególnych kanałach. Jaz najprawdopodobniej nie posiadał przepławki mającej za zadanie umożliwić rybom w okresie tarła wędrówkę wzdłuż rzeki.
Na archiwalnych zdjęciach można dostrzec coś w rodzaju kładki łączcącej przeciwne brzegi rzeki Olzy. W rzeczywistości nie była to kładka dla pieszych, aczkolwiek zapewne służyła także i temu celu, ale specjalna klauza, która zabraniała przepływu spławianego drewna. Zasadniczym celem ich budowy było zwężenie koryta rzeki, by w ten sposób zapewnić dostatecznie duże głębokości umożliwiające nawigację drewna w pomocnicze kanały. Owe kładko-klauzy budowano z drewna i ustawiano pod małym kątem względem szerokości koryta rzeki, co zarazem przekładało się na wyraźną długość takiej klauzy. W okresie, kiedy spławiano drewno pomiędzy filary klauzy układano niegrube belki, których celem było spiętrzenie wody i naprowadzenie spławianego drewna w śluzy i kanały. Natomiast w okresie, kiedy spław drewna ustawał, belki uszczelniające klauz usuwano, by rzeka swobodnie mogła przepływać. W bezpośredniej bliskości brzegów znajdowały się trzy drewniane obiekty (budynki). Dwa obiekty nr 1i nr 2 na prawym brzegu oraz jeden nr 3 na lewym. Największy obiekt, który mieścił się na prawym brzegu, służył do odkładania wyłowionego drewna, był to obiekt nr 1. Obiekt nr 2 nazywano Wächte Baude i służył do obsługi klauzy i śluz. Natomiast obiekt nr 3 był swą wielkością najmniejszy i nie wiadomo jakie było jego przeznaczenie. Z wyżej opisanych obiektów do dnia dzisiejszego nie ostał ani jeden. Również po kładko-klauzie nie ma ani śladu. Brzeg po prawej stronie rzeki był wzmocniony brzegosłonem z ułożonych na siebie bali drewnianych (ponad 2m wysokości). Ich zadaniem było zminimalizowanie erozyjnego oddziaływania nurtu na brzeg. Obecnie brzeg jest rozmyty. W 2010 r., w bezpośredniej bliskości jazu, rozpoczęto budowę elektrowni wodnej
- ujęcie wody w miejscu, gdzie szczepi się koryto Młynówki na dwa samodzielne kanały. W ramach tego projektu zmodernizowano upust płuczący. Drewnianą zastawkę wymieniono za stalową z kratą metalową.
Pierwszy Jaz
Drugi Jaz